Jak nie studia to co?

This Way That Way Which way to turn

 

Uczelnie wyższe, zarówno te państwowe, jak i prywatne, przeżywają prawdziwe oblężenie. Każdego roku studia zaczynają tłumy młodych ludzi, w zależności od swoich możliwości i zdolności wybierając wariant stacjonarny, wieczorowy lub zaoczny. Tak znaczna ilość chętnym powoduje, że początek semestru zimowego związany jest z otwieraniem się nowych kierunków, które mają przyciągnąć zainteresowanych nimi absolwentów szkół średnich, a co za tym idzie, zwiększyć znaczenie uczelni, na którą się oni zdecydowali. Po kilku latach studiowania, trzech w przypadku studiów licencjackich i pięciu, jeżeli chodzi o studia magisterskie, mury uczelni są opuszczane przez znaczną liczbę osób z dyplomem, wiedzą i zapałem do realizowania jej w praktyce. Jednak rynek w pracy rzadko idzie w parze z tym, co oferują studia wyższe. Liczba wolnych etatów jest ograniczona, a przecież co roku pojawiają się tłumy chętnych mających nadzieję na pracę w wyuczonym zawodzie. Niestety, zetknięcie z szarą rzeczywistością może być dla nich bardzo bolesne.

Biorąc pod uwagę fakt, że tak ogromne rzesze absolwentów z wyższym wykształceniem są bezrobotne lub pracują na stanowiskach nie mających nic wspólnego z wybranym kierunkiem studiów, coraz częściej słyszy się głosy krytykujące promowanie studiów jako jedynego słusznego pomysłu na życie. Posiadanie wyższego wykształcenia nie jest przecież niczyim obowiązkiem, a sam dyplom, nie poparty doświadczeniem zdobytym w czasie pracy, niewiele przecież daje. Z tego względu coraz więcej młodzieży staje przed dylematem, czy faktycznie jest sens rozpoczynania mozolnego procesu studiowania, skoro jego efekty mogą być znikome. Powstaje w tym miejscu pytanie, jaka jest rozsądna, przyszłościowa alternatywa? Pewne pole do manewru jest już w momencie ukończenia gimnazjum. Można zapoznać się wtedy z ofertami szkół średnich i ich programem nauczania. Liceum ogólnokształcące daje wprawdzie wykształcenie średnie, jednak bez posiadania żadnych konkretnych umiejętności. Warto więc zastanowić się, czy lepszym wyborem nie będzie dobre technikum. Po nim nie tylko ma się w kieszeni maturę, ale także papiery uprawniające do wykonywania określonego zawodu. Dużą popularnością cieszą się szczególnie technika ekonomiczne oraz hotelarskie. W zależności od lokalnych zapotrzebowań można znaleźć też szkoły o unikatowym, nastawionym na spełnienie regionalnych misji profilu.

Wielu młodych ludzi decyduje się na wyjazd za granicę po ukończeniu szkoły średniej. Najczęściej trwa on rok i ma na celu uzmysłowienie sobie tego, co naprawdę nas w życiu interesuje. Jeżeli przed absolwentem szkoły jest twardy orzech do zgryzienia, jeżeli chodzi o wybór odpowiedniej drogi życiowej, to taki rok przerwy może okazać się bardzo wartościowy. Daje odrobinę czasu na przemyślenie i ułożenie sobie w głowie kluczowych kwestii. Co więcej, taka podróż w nieznaną do tej pory codzienność jest znakomitym sposobem na sprawdzenie samego siebie i przekonania się, jak nasz umysł i ciało radzi sobie w bardzo trudnych sytuacjach. Jeżeli więc dorosłe życie wydaje się czymś odległym i strasznym, rok spędzony za granicą może okazać się znakomitym sposobem na okiełznanie swojej przyszłości.


© 2017 Kariera. Wszystkie prawa zastrzeżone.